Szukaj

Joga twarzy - zatrzymaj młodość bez skalpela



Joga twarzy brzmi dziwnie? Jak się nad tym lepiej zastanowić, to wręcz przeciwnie - brzmi logicznie. 57 mięśni twarzy i szyi bez dwóch zdań potrzebuje treningu tak samo, jak całe nasze ciało. Bez ćwiczeń twarz będzie wiotczeć i opadać, a nic tak nie zdradza wieku, jak owal twarzy.


Niestety - nawet najdroższy i nafaszerowany super składnikami krem nie da rady poprawić owalu czy zredukować podwójnego podbródka - z tej prostej przyczyny, że krem działa na skórę (może ją nawilżyć i wygładzić), ale nie działa na mięśnie. Dlatego warto poznać zestaw ćwiczeń i technik, które opóźniają pojawienie się pierwszych oznak starzenia, a te już istniejące potrafią odrobinę cofnąć.


Podejście holistyczne


Najlepsze w jodze twarzy jest to, że jest to system holistyczny. Dba zarówno o młody wygląd, jak i o zdrowie, relaks i dobre samopoczucie na co dzień. Ćwiczenia te można robić w domu samemu i może je robić niemal każdy (z kilkoma wyjątkami, ale o tym potem). Zanim jednak zaczniemy ćwiczyć, warto wybrać się na konsultację, ponieważ tak jak ćwiczeniami można sobie bardzo pomóc, tak nieumiejętnie dobrane mogą niestety zaszkodzić i zamiast z uniesionymi policzkami skończymy ze zmarszczkami wokół ust.


Moja historia


Pierwszy raz o jodze twarzy przeczytałam w jakimś kolorowym magazynie kilka lat temu. To był krótki, niemalże zdawkowy tekst z dołączonym zdjęciem, na którym modelka "stroiła" miny do lustra. Tak to się wtedy zresztą nazywało - robieniem min. Z biegiem czasu informacje na temat gimnastyki mięśni twarzy coraz częściej gościły w gazetach i w Internecie, ale w dalszym ciągu była to wiedza szczątkowa. Ciekawiło mnie to, ale naiwnie myślałam, że to jeszcze nie ten czas, by musieć ćwiczyć swoją twarz i zaparkowałam temat na czas bliżej nieokreślony. To błąd, bo jak się okazuje, najlepiej rozpocząć ćwiczenia już w wieku 25 lat :) Dzięki temu pierwsze zmarszczki pojawią się dużo później. Zresztą jak wiadomo - zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć.


Cofnijmy się jednak w czasie. 10-letnia Kasia dowiedziała się, że ma wadę wzroku i musi nosić okulary. Nie miała na to ochoty, zdejmowała je zawsze, kiedy tylko rodzice nie widzieli i ogólnie szczerze ich nienawidziła. Rodzice zapisali Kasię na specjalne warsztaty, na których uczono dzieci, jak ćwiczyć wzrok, żeby się nie pogarszał. Kasia warsztat zaliczyła, ale nie miała cierpliwości do ćwiczeń. Wada się pogłębiała, okulary stały się codziennością, jednak w 8 klasie podstawówki Kasia dostała od Taty swoje pierwsze soczewki kontaktowe. Luksus i totalna zmiana życia na lepsze. Wtedy już w ogóle zapomniała o ćwiczeniach wzroku, bo i po co zawracać sobie tym głowę, skoro soczewki załatwiają sprawę. I tak Kasia żyła sobie kolejnych kilka lat - a w tym czasie wada się stopniowo pogłębiała.


Teraz zrobimy kolejny przeskok w czasie :) Gdy skończyłam 30 lat, wróciło mi trochę rozumu ;) Zaczęłam mocniej o siebie dbać i przypomniałam sobie o tych magicznych ćwiczeniach oczu. Odgrzebałam starą książkę, dokupiłam kolejną i zaczęłam trenować. Nie oczekiwałam cudów, chciałam jedynie, by wada przestała się pogłębiać licząc też na to, że gdy się w końcu ustabilizuje, to zrobię sobie laserową korekcję wzroku. Jakie było moje zdziwienie, gdy po 2 latach ćwiczeń moja wada zmalała o połowę?? Na pewno możecie to sobie wyobrazić. Wtedy też zaczęłam zgłębiać temat i dowiedziałam się, że niektórzy takie ćwiczenia nazywają jogą oczu. Dzięki temu przypomniałam sobie też o jodze twarzy. I tak połknęłam bakcyla.


Temat zafascynował mnie na tyle, że postanowiłam zostać instruktorką jogi twarzy, żeby móc tę wiedzę przekazywać dalej. Bo jest tego warta. Tak samo jak każda kobieta jest warta tego, żeby na długie lata zachować młody wygląd bez żadnych sztucznych wspomagaczy w postaci botoksu czy operacji plastycznych. Tu chciałabym napisać coś ważnego. Wspomniałam, że "każda kobieta", ale joga twarzy jest też dla mężczyzn. Bo niby dlaczego nie? Panowie też mogą i nawet powinni dbać o twarz, bo jej młody wygląd to nie tylko dobre samopoczucie, ale także lepsze zdrowie. Więcej na ten temat będę pisać w osobnym tekście, teraz tylko sygnalizuję :)




Wybrałam The Danielle Collins Face Yoga Method, ponieważ jest kompleksowa. Łączy ćwiczenia twarzy z masażem, akupresurą i relaksacją. Dba o dobre samopoczucie i daje wiele przydatnych wskazówek do wykorzystania na co dzień.


Czego dowiesz się ode mnie?

  • opowiem Ci więcej o jodze twarzy i o tym, jak ćwiczyć

  • wyjaśnię, jak joga działa na mięśnie i skórę

  • zdradzę, co nie sprzyja skórze twarzy

  • będę opowiadać o masażach i akupresurze

Najwięcej będzie się działo na moim Instagramie, ale i tutaj znajdziesz wiele przydatnych informacji. A jeśli joga twarzy Ci się spodoba, to już wkrótce będziesz mieć możliwość odbycia ze mną indywidualnej konsultacji lub wzięcia udziału w warsztatach grupowych (coming soon).